Trudny klient nie zawsze oznacza klienta agresywnego. Czasem to osoba, która ciągle zmienia zdanie, naciska na cenę, oczekuje natychmiastowej odpowiedzi albo próbuje przerzucić na nas odpowiedzialność za własną decyzję.
Z mojego doświadczenia wynika, że w takich rozmowach najwięcej daje nie „wygranie dyskusji”, tylko spokojne utrzymanie kierunku rozmowy. Im mniej emocjonalnie reagujemy, tym łatwiej wrócić do faktów, potrzeb i konkretów.
